Wspomnienia

22/09

Wspomnienie pana Zygmunta Bagińskiego

W 1974 obchodzono 35. rocznicę wybuchu II wojny światowej. W słoneczny dzień 29 czerwca w obecności przybyłych z całej Polski weteranów obrony Westerplatte we wrześniu 1939 r. oraz delegacji licznych szkół, zakładów pracy i władz lokalnych, na tę rocznicę oddano do użytku zwiedzającym Izbę Pamięci. Mieściła się ona w odbudowanej i zrekonstruowanej wartowni nr 1 na Westerplatte. W jej murach w pierwszym dniu walki leżał przeniesiony tu sprzed pola walki ciężko ranny porucznik Leon Pająk. Tutaj też w momencie kapitulacji został śmiertelnie ranny w głowę strzelec Jan Czywil. Była to na Westerplatte ostatnia ofiara i ostatni strzał wroga.

22/09

Wspomnienie pani Genowefy Stępień

Szkoła Podstawowa Nr 3 w Lublińcu w latach 1988-1998 była szkołą 8 klasową bezpieczną i przyjazną dla uczniów. Nauczyciele stosując różnorodne metody nauczania doceniali pracę uczniów zdolnych i słabych. Zawsze znaleźli czas na zajęcia pozalekcyjne, wyrównawcze, spotkania z ciekawymi ludźmi, współpracę z rodzicami. Wiele uwagi poświęcali rozwojowi zainteresowań uczniów, dbali o estetykę i wystrój sal lekcyjnych, korytarzy, organizowali wiele imprez szkolnych na wysokim poziomie.

22/09

Wspomnienie pani Teresy Szczesnej-Stochel

Gdy wspominam cię szkoło, to przychodzi mi na myśl miejsce nauki, zabaw z rówieśnikami, bardziej lub mniej wesołymi chwilami beztroskich, dziecięcych lat, przychodzi mi wreszcie na myśl szkoła, jako miejsce mojej zawodowej pracy w latach 1983-1986.

W 1960 roku rozpoczęłam naukę w Szkole Podstawowej nr 3 w Lublińcu jako uczennica klasy IIa. Wraz z innymi dziećmi stanowiliśmy zespół uczniów zebranych z klasy I Szkoły Podstawowej nr 1 mieszkających w obwodzie nowej szkoły.

22/09

Wspomnienie pani Wiesławy Horst

Jubileuszowe obchody "TRÓJKI" są okazją do zadumy, spojrzenia w odległą przeszłość - przeszłość z perspektywy półwiecza.

Aż prosi się, by zacząć je baśniowo: "Dawno, dawno temu..." w 1960 roku w myśl hasła "Tysiąc szkół na tysiąclecie" wybudowano szkołę w rejonie Steblowa. Nowy budynek budził zazdrość, bo w okolicy takiego nie było! Sale lekcyjne słoneczne, jasne, pięknie umeblowane, podłogi wyłożone lśniącym parkietem, gabinety (biologiczny, fizyczno-chemiczny, geograficzny, do zajęć praktyczno-technicznych, osobno dla dziewcząt i chłopców) wyposażone w nowoczesny, jak na tamte czasy sprzęt i zgrabne stoliki z krzesełkami. W salach lekcyjnych nadal królowały ławki szkolne z otworami na kałamarze, wyżłobienia na stalówki i ołówki, schowki na książki i zeszyty, drewniane piórniki. Pisało się wtedy piórami na stalówki i uczyło kaligrafii.

22/09

Wspomnienie pani Marii Szczesnej

Czy można zapomnieć?

Przez prawie 15 lat próbowaliśmy zapomnieć tragiczne skutki gehenny wojennej. Następowała powolna stabilizacja we wszystkich dziedzinach życia wraz ze stopniowym przystosowywaniem się do nowego ustroju, w którym przyszło nam żyć. Wkrótce pojawił się też wyż demograficzny. Władze samorządowe myślały już o odpowiednim miejscu dla nowej placówki oświatowej. Dwie lublinieckie szkoły podstawowe pękały w szwach, więc nowa szkoła musiała powstać w szybkim czasie. Miejsce znalazło się tuż przed przejazdem kolejowym na Steblowie. Rozpoczęły się pertraktacje między władzami lokalnymi i kościelnymi w kwestii przeniesienia z tej już upatrzonej parceli stojącego tam od lat krzyża. Mimo protestów mieszkańców Lublińca i Steblowa władze kościelne musiały ustąpić. Po uroczystych nabożeństwach przebłagalno-ekspiacyjnych w godny sposób przeniesiono krzyż do ogrodu posesji zajmowanej przez Siostry Służebniczki przy tej samej ulicy.

SZUKASZ AKTUALNOŚCI HISTORYCZNYCH?

Wybierz rok:
Posiadamy certyfikaty: